Hong Kong by night
No to jestem w Hong Kongu, właśnie minął mi w nim pierwszy wieczór. Jest godzina 0:30, a ja właśnie wróciłem sobie do mojego hoteliku. I w zasadzie nie wiem, czy za chwilę gdzieś znowu nie wyjdę, kompletnie nie chce mi się spać, a o powodzie tego stanu rzeczy już za moment. A jest tu do zobaczenia bardzo wiele, niektóre rzeczy tylko nocą! Najwspanialsze nocne widowisko już miałem olbrzymią przyjemność podziwiać. Symfonię Światła.
Wpis na blogu.
Fotografie w galerii.
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.