Jedzą, piją, lulki palą
Wielkimi krokami zbliża się dzień mojego powrotu do Polski. Ponieważ lada moment wyjeżdżam już z Wuhanu, zorganizowaliśmy coś na kształt imprezy pożegnalnej, zarówno dla mnie, jak i dla mojej współlokatorki Soni. Ugościliśmy ponad trzydzieści osób i ostatecznie wyszła nam z tego świetna zabawa. Kręcąca się, jak na Chiny przystało, wokół jedzenia. Szerszy opis pozwoliłem sobie sklecić na blogu.
Ponadto dorzuciłem z tej okazji także nowy klip video, prawie jak jiaozi.
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.